|
Samych sukcesów i radości,
dużo zdrowia, pomyślności,
spełnienia marzeń,
udanych wrażeń,
wszystkiego co najlepsze
życzy Jachtklub "Portowiec" Gdańsk |
![]() |
|
No i stało się, 17.12.2011 o godz. 13.30 w Ratuszu Miasta Gdańska, Andrzej Wątrowicz -Komandor naszego klubu podczas uroczystości zaślubin powiedział Tak. Na uroczystości stawiła się spora grupa klubowiczów, życząc Młodej Parze szczęścia i pomyślności na nowej drodze życia. Od Pani Młodej otrzymaliśmy zapewnienie, że nowe okoliczności przyrody, nie wpłyną negatywnie na aktywność i zaangażowanie Komandora w jachtklubie... trzymamy za słowo. |
|
Po raz pierwszy w tym roku sprzątanie świata odbyło się w naszym klubie pod wodą. Stało się tak, za sprawą nowej, jeszcze nie zalegalizowanej, ale działającej za cichym przyzwoleniem władz klubowych -sekcji nurkowej. Do sekcji należy jak na razie dwóch członków klubu, ale czekamy na kolejnych. Co znaleźliśmy można zobaczyć w fotorelacji. Do najcenniejszych znalezisk zdecydowanie należała skrzynka na piwo, wypełniona butelkami ... niestety pustymi. Była też nienapoczęta tubka pasty do zębów, parasol plażowy, kubek oraz niezliczona ilość puszek, słoików i butelek. Generalnie "skarbów" do wyciągnięcia w okolicy przystani jest jeszcze na parę ładnych lat, a i wciąż przybywa niestety nowych. |
|
Mirosław Budnik członek naszego klubu, przesyła informacje o swoim kolejnym sukcesie na obczyźnie: |
|
Edycja 2011 Pucharu Jezior Wdzydzkich, składała się z pięciu regat rozegranych w trakcie sezonu. Do punktacji zaliczane były 4 najlepsze starty. Tradycyjnie liczny udział jak i dobre wyniki (choć bywało zdecydowanie lepiej w poprzednich latach) odnotowali żeglarze Jachtklubu Portowiec. I tak, w klasie T1 5 miejsce z liczbą 578 punktów zajął Feliks Machut z załogą, na jachcie Martusia. W klasie T2 również na 5 pozycji zakończył sternik Jacek Borzyszkowski, jacht Rubin (293 pkt.). W klasie T3 nie mieliśmy swoich przedstawicieli, za to w Omedze reprezentowani byliśmy licznie: 2 miejsce i vicemistrzostwo zdobył Grzegorz Musielak z załogą Warriora (396pkt.), 5 najmłodszy ze sterników w klasie Fabian Polit z tatą w załodze na jachcie Norte (381 pkt.), 6 miejsce Tomasz Szychalewski na Kormoranie z ...dalszy ciąg |
|
W poniedziałek zmarł nagle podczas żeglarskiej aktywności Janusz Gala, członek Jachtklubu "Portowiec" od 1968 roku. W karierze żeglarskiej i motorowodnej osiągnął prawie wszystko, posiadając uprawnienia: Kapitana Jachtowego, Instruktora Żeglarstwa PZŻ, Kapitana Motorowodnego i
Instruktora Motorowodny PZMiNW. W klubie przez wiele lat pełnił ważne funkcje, m.in. Kapitana Szkoleniowego, dał się też poznać jako dobry regatowiec. Niestety Janusza nie ma już z nami ... |
|
W sobotnie słoneczne przedpołudnie otworzyliśmy 55 sezon żeglarski, przy niewielkiej frekwencji klubowiczów, spowodowanej zapewne ostatnimi przymrozkami. A szkoda bo pogoda była wspaniała i ciepło i wietrznie. Wystartowało 7 jachtów, które zostały sklasyfikowane w dwóch klasach: Omega i kabinowe. ciąg dalszy |
|
Stałym elementem działalności Koła Zakładowego SITLiD przy Nadleśnictwie Kościerzyna są Regaty Leśników Gdańskich organizowane już od jedenastu… tak, tak jedenastu lat. O rozmiarze i nastroju imprezy opowie krótkie sprawozdanie z ostatniej edycji zmagań o puchar Nadleśniczego. |
|
Z głębokim żalem informujemy, iż zmarł nagle wspaniały i ceniony żeglarz, wieloletni członek naszego jachtklubu -Edward Wołowicz. Człowiek o wielkiej charyźmie, znany powszechnie na Akwenie Jezior Wdzydzkich, na których spędzał żeglując każdą wolną chwilę. W jachtklubie aktywnie działał i pełnił ważne funkcje m.in. Komandora Technicznego i Kapitana Sportowego od roku 1987 do roku 2000, kiedy to zrealizował swoje marzenie o własnym jachcie. Nazwał go, tak jak i następną łódkę "Fart" i właśnie jako Edek z "Farta" był najczęściej nazywany wśród braci żeglarskiej. Pozostanie w naszej pamięci również jako bardzo dobry regatowiec, wielokrotny zwycięzca regat, zdobywca Pucharu Jezior Wdzydzkich w latach 2005, 2006 i 2007. |
|
Piątkowy wieczór jak i sobotni poranek nie mogły być powodem do radości dla organizatorów regat Błękitna Wstęga Jezior Wdzydzkich, czyli dla nas bo lało...i lało. Jednakże z upływem czasu przejaśniło się, a jachty napływały na naszą imprezę z coraz większą liczebnością. W sumie odnotowaliśmy w klasie T-1 dziewięć jachtów, w T-2 jedenaście, w T-3 siedem, w T-R tylko trzy,
w Omedze dziesięć, w Sporcie osiem a w optymiście pięć, -czyli razem 53 jachty. |
|
Regaty "STOLEMA "należą do regat, na których wypada się pokazać, -jako, że są to jedne z najstarszych i największych regat na Wdzydzach. Po wcześniejszym zapisach i bez porannej nerwówki spokojnie sobie dopłynęliśmy do przystani "U Grzesia". Na odprawie sędzia główny wydłużył trasę do ostatniej wyspy oraz poprzestawiał poszczególne klasy. Nasz główny trzon to jest -omegi wystartowały jako czwarta klasa, za nami tylko sporty i optymisty. Podczas regat musieliśmy przebijać się przez nieco wolniejsze kabinówki, co nieźle... ciąg dalszy |
|
Na regaty do ośrodka "Largo" wybraliśmy się w kilka jachtów (3 omegi, 1 kabinówka, 1 sport). Do przystani w Borsku doholowaliśmy się bardzo szybko, tuż przed godziną 10, dzięki niezawodnemu w tych sytuacjach Tomkowi. Na odprawie zaskoczyła nas miła niespodzianka propozycji rozegrania tylko dla klas omeg i optymistów czterech wyścigów. Sędzia główny Czesio Sikora stanął na wysokości zadania puścił wszystkie pozostałe klasy w daleką podróż wokół wdzydzkich wysp i zajął się nami puszczając z wody kolejno wyścig za wyścigiem. Cztery godziny dobrej walki na nieźle ułożonej trasie i niczego sobie wiaterku. Tak jak planowano ...
dalszy ciąg |
|
W dniach 26-27.06 w Wiedniu na jeziorze powstałym w starym korycie Dunaju odbyły się I Polonijne Żeglarskie Mistrzostwa Świata, na których członek naszego klubu Mirosław Budnik jako sternik zajął II miejsce. Gratulujemy! tym bardziej, że jest to piętro wyżej na podium w odniesieniu do ostatniej imprezy polonijnej. |
|
Przy słonecznej pogodzie i bardzo miłym wiaterku rozegrano IV Regaty "Old Boys". Ze względów bardzo zrozumianych (brak załóg) regaty te przerodziły się i miały w sobie aspekt nie co inny jak w poprzednich latach. I tak 6 śmiałków po 50-tce skazanych tylko na swoje umiejętności i liczących na odrobinę szczęścia rozpoczęło zawody. Planowane było 6 wyścigów na trzech równorzędnych jachtach, tak by wszyscy mogli po kolei popłynąć na każdym jachcie i wykazać się swoim wytrenowaniem, bo
każdy ma swoje eścia-lat przepływane. Biegów udało się rozegrać tylko 4, ponieważ ... |
|
19 czerwca odbył się kolejny IV Rodzinny Spływ Kajakowy. Tym razem pokonywaliśmy odcinek 21 kilometrów - od Lipusza do Wdzydz Kiszewskich. W tym roku padło na Wdę, urokliwą rzekę o umiarkowanym nurcie . Obyło się nawet bez przenosek... Właściwie pełen LAJT! No może tylko końcowa faza co niektórych dobiła, czy też znużyła... bo wiodła przez Jezioro Radolne . Do niego to bowiem wpada Wda. Organizacja całego przedsięwzięcia wypadła na medal, bowiem we Wdzydzach w ośrodku PTTK czekał
na nas autobus, który zawiózł nas do Lipusza. Tam z kolei czekały na nas... c.d.n. |
|
Regaty o Puchar Komandora Gołuń 2010 zapoczątkowały tegoroczny sezon żeglarski w JK Portowiec. Pierwszy raz w naszym klubie we wspólnych wyścigach startowały omegi wraz z jachtami kabinowymi. Po wcześniejszych "suchych" symulacjach komputerowych zdecydowano się na niewątpliwie odbiegającą od doskonałości klasyfikację w oparciu o formułę zawartą w "Przepisach Pomiarowych Jednokadłubowych Jachtów Kabinowych. Formuła PZŻ 2009-2012". Wyniki tych regat umożliwiają bardziej realną
symulację i ewentualne modyfikacje sposobu stosowania takiej formuły wyrównawczej w naszych realiach. |
|
Zgodnie z postanowieniem Statutu wszyscy członkowie Jachtklubu zobowiązani są do wykonania prac bosmańskich : |
|
19 najwierniejszych członków klubu stawiło się na pierwsze tegoroczne zebranie. Po powitaniu przybyłych przez Komandora i przedstawieniu porządku zebrania, wyłoniono odpowiednie komisje, a następnie kolejni członkie Zarządu odczytali sprawozdania. Komisja Rewizyjna zgodnie z rolą kontrolną, w swoim wystąpieniu była bardziej krytyczna, poruszając do wyjaśnienia kwestie niektórych jachtów, przynależności do GFŻ czy też okrzykniętej już mianem nie spełnionej obietnicy wyborczej - inwentaryzacji mienia klubowego. Teraz dopiero rozgorzała dyskusja i nastąpiły pojedyncze wystąpienia "szarych" członków, a zarząd odpowiadał i wyjaśniał swoje stanowisko. Następnie vice-komandor przedstawił preliminarz finansów i zaczęło się głosowanie nad zgłoszonymi do komisji w między czasie wnioskami i propozycjami uchwał. I tak, głosowano między innymi co do: przenosin jachtu Doker na Akwen Jezior Wdzydzkich, sprzedaży jachtów Micro i Pol1112, zagospodarowania uszkodzonych jachtów DZ i Omega oraz czarterowania jachtów klubowych na przystani w Gołuniu. |
|
Szanowni Państwo, Armatorzy Jachtów, Kapitanowie, Sternicy. Zeglarze, |
|
Dzięki Jackowi Kibortowi można już cieszyć się aktualnym widokiem z Gołunia, planując cele na najbliższy sezon żeglarski 2010. Zapraszam do obejrzenia jeszcze ciepłej a raczej zimnej fotorelacji z przystani w Gołuniu. |
|
Idea imprezy pt. Disco Polo Party narodziła wraz z utworem zespołu Akcent "Dziewczyna z klubu disco", zasłyszanym tego lata przy jelitkowskiej Parkowej. Pomysł takiego urozmaicenia naszych tradycyjnych biesiad organizowanych na zakończenie klubowego sezonu, momentalnie został podchwycony przez klubowiczów. Składkowo zakupiliśmy efekty specjalne dla zbudowania odpowiedniego nastroju, jak i wszyscy mieli za zadanie odpowiednio dopasować do klimatu disco polo swoje stroje. Kreacje niektórych zaskoczyły swoim rozmachem i pomysłowością, prym wiodły Panie Gosia, Ele, Basia, Monika a z męskich reprezentantów Marek, Kaziu, Grzegorze, Darek i chyba najwspanialszy okaz trendu discopolo na naszej imprezie Piotr "Kiedroś". Tylko Playboy wyglądał tak jakoś zwyczajnie ... ciąg dalszy nastąpi |
|
W ostatnią sobotę września tłumnie stawiliśmy się na regaty zakończenia sezonu. Tłumnie bo nie pamiętam od kiedy w regatach wystartowały wszystkie klubowe, jak i prywatne (oprócz jednego) jachty. Nawet zabytkowa Delta znalazła chętnego, i co równie zaskakujące nie była ostatnia, zajmując miejsce na pudle w klasie turystycznej! Rozegrano w sumie 3 wyścigi, i trzeba powiedzieć, że było ciekawie a o klasyfikacji w Omedze Sport na czołowych miejscach decydował ostatni bieg. Po regatach
nastąpiło uroczyste ogłoszenie wyników i tradycyjna dekoracja medalistów, a ptem zasłuzona zabawa tym razem specjalna pt. Disco Polo Party, oj było ciekawie, ale o tym juz w kolejnym news'ie... Tędy do wyników regat i zdjęć! |
|
W sobotę 5 września na terenie Nadleśnictwa Kościerzyna odbyły się tradycyjne Regaty Leśników w Klasie Omega. Zapowiadana 6 w skali B oraz całonocny ulewny deszcz nie nastrajał pozytywnie organizatorów. Wyznając zasadę, że pogodę i atmosferę przywożą ludzie, postanowili stawić czoła naturze i nie odwołali regat. Jak przystało na prawdziwych żeglarzy, większość zgłoszonych załóg dotarła na miejsce. Chwila oczekiwania i zza chmur zaczęło przebijać słońce, a niepokojący wiatr okazał
się doskonały do zabawy. Najpierw oficjalne rozpoczęcie z udziałem dyrektora Z. Kaczmarczyka, J. Szramki - fundatora pucharu i gospodarza J. Borzyszkowskiego, potem odprawa sterników i losowanie jachtów. Kolejne biegi... kliknij tu. |
|
Lepiej późno niż wcale myślałem, kończąc wreszcie niniejsza opóźnioną relację z czwartej juz edycji naszego wspólnego zwiedzania okolicy pod hasłem Portowiec Geographic. Byłem to winny rekordowej liczbie 24 uczestników, z których 6 była z nami pierwszy, ale może i nieostatni raz. Tym razem skierowaliśmy się w okolice Pelpina i Starogardu Gdańskiego, a nazbyt ambitny plan zakładał odwiedzenie 7 miejsc. Różnorodność duża od strusi, przez lasy po muzea i katedry, ale zgodnie z założeniami Gographic'a "zaliczamy" wszystkie możliwe atrakcje nawiedzanej okolicy. Obowiązkowo już wszędzie oprowadza nas przewodnik, tak by optymalnie wykorzystać przeznaczony na zwiedzanie czas. Jak zawsze było i trochę przygód, gdyż na początku pilot z GPS'em pobłądził i musieliśmy zawracać w lesie, potem ... Tutaj znajdziecie dalszy ciąg oraz szczegóły odwiedzonych miejsc, w galerii są do obejrzenia zdjęcia. Do zobaczenia w kolejnej edycji! |
|
Kiedyś... ...dawno temu organizowane były rejsy klubowe. Wystarczyło jedno hasło, aby w sobotnie popołudnie zjawili się na małą wyprawę miłośnicy rodzinnego pływania. Ze względu na małe dzieci i wartości regatowe niektórych łódek (s/y MIŚ) popłynęliśmy na najbliższą nam wyspę Trupczyn (niegdyś mówili o niej "wyspa miłości"), aby tam uwieńczyć nasz piknik, a przecież o to chodziło. |
|
Członek naszego klubu Mirek Budnik informuje (dopiero teraz?!) o swoim sukcesie podczas XIV Światowych Igrzysk Polonijnych, które odbyły się Toruniu w dniach 1-9 sierpnia. Otóż załoga z Niemiec w składzie Mirosław Budnik (sternik), Ewa Korczyński i Enrico Budnik zajęli 3 miejsce (na 12 załóg) w Żeglarstwie. Pierwsze miejsce zajęła załoga z Austrii a drugie ze Szwecji. Regaty odbyły się 4 sierpnia na Jeziorze Chełmżyńskim, rozegrano 4 biegi, miejsca naszej załogi w poszczególnych startach to: 2, 11 (odrzutka), 6, 2. GRATULUJEMY!!! |
|
W tym roku w kalendarzu Pucharu Jezior Wdzydzkich pierwszy sierpnia był datą rozegrania czwartych z kolei, zaliczanych do niego, regat o Błękitną Wstęgę Jezior Wdzydzkich. Jak co roku , tak i tym razem przygotowania do imprezy poszły bardzo sprawnie i w dodatku bez stresu spowodowanego prognozami pogody, jak bywało w poprzednich latach. W zasadzie już w piątkowy wieczór moglibyśmy przyjąć pierwszych gości, ale Ci naturalnie, zgodnie z planem, stawili się w sobotni, ciepły poranek
Udało się dotrzeć do nas i wystartować 77 jachtom, co dalszy ciąg relacji. |
|
IV Regaty Samotników to w tym roku 15 śmiałków skazanych tylko na swoje umiejętności i liczących na odrobinę szczęścia. Wzorem lat ubiegłych postanowiono by najlepszych samotników z poprzedniego sezonu rozstawić w grupach. Pozostali pretendenci wylosowali swoje pozycje startowe w jednej z trzech grup eliminacyjnych. Planowane było po 5 wyścigów w każdej grupie, tak by każdy mógł po kolei popłynąć na każdym jachcie. Finał mieli stanowić zwycięscy grup plus dwóch kolejnych żeglarzy z
drugich miejsc z najlepszym wynikiem punktowym. Biegów eliminacyjnych udało się rozegrać po 3 w każdej grupie, na pozostałe nie starczyło już czasu. |
|
Otwarcie kolejnego już 53 sezonu żeglarskiego nastąpiło w przedostatni dzień maja. Po ceremonii otwarcia, część sportowa z małym poślizgiem, rozpoczęła się o 12, kiedy to wystartowano jacht do pierwszego biegu. Podobno był falstart jednego z jachtów, ale być może z uwagi na posturę i wyrywność sternika, komisja sędziowska bez zbędnych procederów puściła wszystkich do boju. Po około 0,5h jachty zameldowały się na mecie w kolejności Warrior, Akra, Ocean Sails, Cosa, Żaba, Norte, Kormoran, Passat, Luna. W tym momencie, powiał mocniejszy wiaterek i ku zdziwieniu widowni jak i niezadowoleniu części sterników postanowiono regaty...zakończyć?, z uwagi na zbyt silny wiatr. Tak więc były to chyba najkrótsze regaty w historii klubu. Wieczorem nastąpiło ogłoszenie wyników jak i wyróżnienie najbardziej pracowitych i oddanych klubowiczów. Płynnie przystąpiliśmy do tradycyjnej zabawy otwarcia, której na szczęście nie skrócono i ostatnich imprezowiczów z trudem wysyłano do łóżek koło 1 w nocy. |
|
Kiedy w sobotni poranek obudził mnie walący w blachy dachu deszcz, pomyślałam, że to nie będzie spokojny spływ rodzinny, ale walka z żywiołem...Nieprzemakalny worek wypełniony dzień wcześniej do połowy suchymi ciuchami na zmianę w razie wywrotki kajaku, uzupełniony został o dodatkową porcję bluzek i spodni...Nie sądziłam, że wszyscy chętni zdecydują się popłynąć. Byłam zaskoczona nawet sobą, że nie wahałam się ani sekundy. Najbardziej jednak dumni jesteśmy z debiutantów kajakowych:
Pań Eli Musielak i Małgosi Cyrklaf. |
|
W remach tegorocznych obowiązkowych prac bosmańskich na rzecz naszego klubu, pojawił się nowy element dopingująco-kontrolujący >>Karta Prac Bosmańskich o roboczej nazwie "kontrolka". Cel wiadomy, aktywacja "szarej strefy" pracujących inaczej i uporządkowanie tamatu, co do którego od dawna były zastrzeżenia. Zasady proste, każdy uprawniony członek klubu, otrzymał osobistą Kartę i w jego interesie jest rejestracja swojej pracy, wraz z każdorazowym potwierdzeniem osoby uprawnionej czyli członka zarządu lub bosmana. Oczywiście jest wyjście awaryjne od prac, czyli można wpłacić ekwiwalent pieniężny za brakujące godziny. Zatem do dzieła i nie zapominajcie o formalnościach. Z największym przodownikiem pracy w sezonie 2009 zostanie przeprowadzony wywiad i powstanie news! |
|
Następca "Portowca Gdańskiego" to 20-letni laminatowy dwupatyk typu OLYMPIC 41. Dane techniczne: długość całkowita 13,15 m, szerokość 3,45 m, zanurzenie 1,80 m, powierzchnia żagli 100m2, waga 13ton, silnik-Mercedes 60PS, zbiornik paliwa 350l, zbiornik na wodę 650l. Jacht będzie pływał pod polską banderą z numerem PZ (POL)1112. |
|
18 października był dniem prac bosmańskich, związanych z przygotowaniem do zimowania naszego dobytku klubowego. Od godzin rannych "silna" grupa klubowiczów dynamicznie zabrała się do roboty, bo czekało nas trochę dźwigania. Tradycyjnie kolejno: opróżnianie hangaru; demontaż masztów, mieczy i sterów; "slipowanie" jachtów w hangarze; a na końcu rowery i pomost. W porywach było nas ponad dwudziestu, ale samo końcowe plombowanie drzwi widziało juz kilku najwytrwalszych..., uprzedzam
jednak, że "techniczny" wszystko rejestrował i skrzętnie notował, tak więc na pewno sprawiedliwości stanie się zadość. |
|
Pierwszy październikowy, sobotni poranek powitał nas prawdziwie złotą, jesienną pogodą, bardzo sprzyjającą rozegraniu ostatnich już w tym sezonie regat. Na przeciwległym brzegu przy tzw. "pałacach" slipowano jachty za zimę, a my odwrotnie szykowaliśmy nasz sprzęt do wodowania. O dziwo chętnych klubowiczów było tylu, że jeszcze chwila a i nasza zasłużona "Delta" znalazłaby się w regatowej stawce. Ostatecznie skończyliśmy na 9 jachtach klasy Omega i 3 Optimiściarzach. Kolejna wspaniałą sprawą był fakt, iż w większości regatowych załóg pojawiły się 6-8-letnie maluchy, które spisały się nader dzielnie, przyczyniając się wymiernie do końcowych osiągnięć swoich ekip. Tym razem sędzią regat był nasz kontuzjowany sportowy, pod którego przewodnictwem rozegraliśmy 3 biegi w Omedze i 2 w Optimiście, wyniki w poszczególnych biegach, jak i... Ciąg dalszy tutaj |
|
Tradycją stało się już, że we wrześniu jesteśmy organizatorami Regat Żeglarskich Leśników. Tym razem zawody odbyły się pod patronatem Przewodniczącego Oddziału Gdańskiego SITLiD Jana Szramki. Do współzawodnictwa w klasie Omega zgłosiło się 13 załóg reprezentujących Lasy Państwowe Dyrekcji Gdańskiej i Toruńskiej. Oficjalnego otwarcia regat dokonali Nadleśniczy Nadleśnictwa Kościerzyna Jerzy Borzyszkowski, Komandor Jachtklubu PORTOWIEC Andrzej Wątrowicz oraz przedstawiciel gdańskiego oddziału SITLiD Sławomir Kuliński . Tradycyjnie zaplanowano po dwa biegi dla każdej załogi oraz odpowiednio finały A i B. Po zapoznaniu wszystkich sterników z instrukcją żeglugi komisja sędziowska w składzie: Grzegorz Musielak, Andrzej Wątrowicz , Piotr Kropidłowski rozpoczęła procedurę startową i jachty wyruszyły na wodę. Już pierwsze biegi zapowiadały ... Wyniki i dalszy ciąg relacji tutaj |
|
Tegoroczna III edycja "geographica", pomimo niesprzyjającej aury, zebrała 16 uczestników, z czego większość to już "twardy elektorat" tej imprezy. Pogody się nie baliśmy gdyż do obiadu zaplanowane było w większości zwiedzanie wnętrz. W tym roku, nauczeni doświadczeniami, zwiedzaliśmy mniej, bardziej spokojnie, ale i dokładniej, korzystając w większości obiektów z przewodników co na pewno było korzystne. Program III części wspólnego, w gronie znajomych zwiedzania, zawierał 6 miejsc zaplanowanych do zobaczenia: Most kolejowy i Zamek pokrzyżacki w Bytowie, Elektrownie Wodną w Gałąźni Małej, Wioskę Gotów i Wieżę Lemana w Piasznie, Muzeum Szkoły Polskiej w Płotowie, oraz Cmentarz Leśników w rezerwacie Bukowa Góra koło Pyszna. Całość trasy .... Dalszy ciąg relacji tutaj |
|
"...9 i 10 sierpnia - załamanie pogody..."- taką długoterminową prognozę pogody słyszałam osobiście tydzień temu. Piątkowe popołudnie i wieczór wskazywały niestety, że tym razem synoptycy się chyba nie pomylili. Z duszą na ramieniu otworzyłam oko i spoglądnęłam w okno w sobotni poranek. Uff...omylili się jednak... IX Regaty o Błękitną Wstęgę Jezior Wdzydzkich kolejny raz pod znakiem słońca i wiatru. |
|
Po przeszło 3-letniej przerwie, "nowy" kapitan sportowy, powrócił do tych moim zdaniem bardzo interesujących regat. I takie chyba były oczekiwania, bo pobiliśmy rekord startujących sterników, których zgłosiło się, aż 13. Po krótkich konsultacjach postanowiono rozlosować 3 grupy, z których jedna była 5-osobowa. Grupą śmierci okrzyknięto tę, w której znalazł się aktualny lider klasyfikacji PJW w Omedze Grzegorz Musielak, komandor klubu Andrzej Wątrowicz również z wieloma sukcesami regatowymi, a także Roman Zagraba wciąż z roku na rok wspinający się w górę rankingów jak i zaprzyjaźniony z klubem wielce zapalony żeglarz Cezary Kloka. Formuła reagat prosta i... Wyniki i dalszy ciąg relacji tutaj |
|
I znów dzięki miłości do wody i zaangażowaniu naszego kolegi Sławka, daliśmy się namówić na II Rodzinny Spływ Kajakowy. Tym razem zdobywaliśmy rzekę Wierzycę. Zdobywaliśmy... to dobre słowo! Bo nie było łatwo... |
|
No i stało się...W tym roku wyjątkowo wcześnie 52 sezon żeglarski Jachtklubu Portowiec został oficjalnie rozpoczęty. Zgromadzonych na placu pod masztem sztandarowym klubowiczów powitał, w ten piękny sobotni poranek, świeżo upieczony, lekko stremowany członek zarządu ds. sportowych Tomek Szychalewski. no i oczywiście głos oddał Komandorowi Andrzejowi Wątrowiczowi. Po krótkim przemówieniu najmłodsi klubowicze wciągnęli banderę na maszt i oficjalnemu otwarciu stało się zadość.
Rozpoczęły się więc gorączkowe przygotowania do regat. Ostatnie "głaskanie" jachtów, instrukcje dla załóg. Niestety, jak się okazało tuż po starcie, więcej wiatru zrobiła owa przedstartowa krzątanina niż zafundowała nam natura. Planowane ... czytaj dalej. |
|
W dniu 28 marca, w jak zawsze gościnnej, dzięki naszym członkom, sali firmy Port-Trans, zebrało się 31 członków, by wysłuchać i rozliczyć 4-letnią kadencją władz klubu, jak i wybrać nową ekipę rządzącą w klubie. Zebranie otworzył i powitał wszystkich komandor klubu Andrzej Wątrowicz, który powołał przewodniczącego zebrania, jak zawsze niezastąpionego w tej roli Jerzego Wojdyła. Zatem potoczyło się sprawnie zgodnie z przedstawionym wszystkim programem, na początek sprawozdanie zarządu odczytał komandor, który poza przedstawieniem dokonań i osiągnięć zarządu jak i samego klubu, sporo czasu poświęcił naszemu jachtowi, który zatonął w zeszłym roku. Następnie do głosu ...czytaj dalej. |
|
Nasz flagowy pełnomorski jacht s/y "PORTOWIEC GDAŃSKI" 24 września 2007 roku wpadł na skały u brzegu Szwecji i zatonął. Załoga jachtu - studenci z Warszawy zostali uratowani. |
|
Jak co roku nad jeziorem Gołuń gościliśmy kolegów żeglarzy z całej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku i nie tylko. Impreza odbyła się 15 września i rzeczywiście była nieco inna niż wszystkie organizowane przez nas do tej pory regaty. Rozpoczęła się zupełnie zwyczajnie. Przybyłe załogi przywitali życząc pomyślnych wiatrów Zastępca Nadleśniczego mgr inż. Andrzej Przewłocki oraz komandor pan Andrzej Wątrowicz. Po losowaniu numerów załóg rozpoczęliśmy taklowanie jachtów. Kiedy pierwsze 6 załóg wyruszyło na start i zabrzmiał pierwszy gong (6 minut do startu) nasi sternicy rozpoczęli zmagania o zwycięstwo. Niestety od tego momentu okazało się, że wiatr, którego w poprzednich latach mieliśmy jak na lekarstwo tego roku wiał tak mocno, że już w pierwszej minucie ...czytaj dalej. |
|
Po prawie dwuletniej przerwie odbyła się II cześć wspólnego, w gronie bliższych i dalszych znajomych, zwiedzania okolicy Jezior Wdzydzkich pod hasłem "Portowiec Geographic". Liczba 22 uczestników przerosła najśmielsze oczekiwania, w odniesieniu do 5 śmiałków z pierwszej edycji. Program II części był ambitny i zawierał 8 miejsc zaplanowanych do zobaczenia: 1 -Chojnice: Brama Człuchowska, Rynek, Kościoły, 2 -Klasztor w Zamarte, 3 -Zamek w Człuchowie, 4 -Mini Zoo w okolicy Człuchowa:
, 5 -Tuchola: Muzeum Borów Tucholskich, 6 - Wymysłowo: Muzeum Indian, 7 -Akwedukt w Fojutowie, 8 -Kamienne kręgi w Odrach. Całość trasy ze startem i powrotem w Gołuniu wynosiła około 205km, a czas jaki nam zajęło, jej przejechanie ze zwiedzaniem (bez muzeum w Tucholi, którego nie udało się nam zobaczyć)i oczywiście godzinną przerwą obiadową, wyniósł ...czytaj dalej |
|
W tamtym roku mimo naszych klubowych pięćdziesiątych urodzin chyba aż tak udanie nie było, a na pewno nie z żeglarskiego punktu widzenia. Idealne warunki, jakie w tym roku stworzyła dla nas natura zostały w pełni wykorzystane. Z radością przystępowaliśmy do porannej sobotniej krzątaniny przygotowującej regaty, kiedy na niebie nie było żadnej chmurki, a flagi dziarsko łopotały na wietrze. Również miło było patrzeć jak spływały z jeziora kolejne jachty chcące wziąć udział w naszej
imprezie. Zebrało się tego około 70 sztuk. Po zakończonej procedurze przyjęcia zgłoszeń o godz. 11.00 Komandor Klubu Andrzej Wątrowicz dokonał oficjalnego otwarcia kolejnej Błękitnej Wstęgi Jezior Wdzydzkich, a kolega Grzegorz Musielak wraz z komisją sędziowską zapoznał wszystkich uczestników z instrukcją żeglugi. Punktualnie o godz.11.30 rozpoczęła ...czytaj dalej |
|
XXIII Międzynarodowe Regaty Heweliusza, które odbyły się w dniach 24.07.2007 do 29.07.2007 rok są zaliczane do Morskiego Żeglarskiego Pucharu Polski. Organizatorem regat był Jachtklub "PORTOWIEC" Gdańsk (po raz 23) oraz po raz drugi GKM LOK Gdańsk. |
|
Trzebiocha i Wda to dwie rzeki, które dzięki naszemu koledze Sławkowi, a naszym umiejętnościom kajakarskim mogliśmy obejrzeć w pełnej krasie w miniony długi weekend. Zgodnie z przygotowanym przez organizatora planem spotkaliśmy się rano w czwartek we Wdzydzach, skąd ruszyliśmy w umówione miejsce, które jednocześnie miało być początkiem wielkiej przygody. |
|
Jak rozpocząć sobotni poranek? Bo my w JK Portowiec w dniu 19.05.2007 rozpoczęliśmy go drugą pięćdziesiątką. Tak, tak, ale nie taką jak kojarzy większości żeglarzy. Po prostu otworzyliśmy pięćdziesiąty pierwszy sezon w naszym klubie. Do stówy coraz bliżej, Tym razem władca mórz, jezior i innych akwenów okazał się dla nas bardzo łaskawy, tak przepięknej żeglarskiej pogody w naszej małej zatoczce, wielkiego jeziora Gołuń na rozpoczęciu sezonu nie pamiętam. Wiało wprost wyśmienicie.
Wczoraj niż, dzisiaj wyż - to wszystko się poprzecierało, poprzepychało i mieliśmy dużo słońca, południowy ciepły wiatr o sile w porywach do 5-6B. Wyśmienite warunki dla ambitnych regatowców, a ambicji w naszym klubie to nie brakuje nikomu. Ale od początku. Zgodnie z harmonogramem ...czytaj dalej |
|
... odbyły się w robotniczą majówkę we Wdzydzach. To już piąte regaty im. Mariana Mokwy i co równie istotne pierwsze tegoroczne zaliczane do rankingu Pucharu Jezior Wdzydzkich 2007. Pewnie to właśnie ranking przyciągnął na start bardzo liczną jak na te zimowe (rano na łódkach była warstwa lodu) warunki. Ścigano się w 6 klasach: T1, T2, T3. Omega, Micro i Sport, a Portowiec miał swoich reprezentantów w trzech z ostatnich. Oczywiście najmocniejsi byliśmy w Omedze którą to klasę wygrał Piotr Kropidłowski na swojej nowej łódce Ocean Sails, a trzeci był Darek Ćwikliński z załogą na Pasacie, a tuż za podium faworyt, zeszłoroczny zwycięzca PJW Grzegorz Musielak z Warriora. Reszta wyników w rankingu. Organizatorem regat było nowo powstałe Wdzydzkie Towarzystwo Żeglarskie, i trzeba powiedzieć że nie dociągnięć było dużo, ale cóż pierwsze koty za płoty. Zapraszam do obejrzenia zdjęć w galerii. |
|
W dniach 13-15.04 odbyły się (odbyły to dobre słowo) kolejne już targi żeglarskie polyacht (nazwa celowo z małej litery- proszę wybaczyć). W wielu zapowiedziach, a jedną z nich cytuję poniżej można było się spodziewać tym razem naprawdę wiele- wystarczy odczytać... |
|
Przy wiosennej sobotniej pogodzie rozpoczęliśmy tradycyjne prace bosmańskie na przystani w Gołuniu, od uroczystego wyniesienia jachtów. Z kolejnych czynności był oczywiście, jak zawsze mocno technicznie-dyskusyjny montaż odnogi pomostu (w galerii jest trochę zdjęć na ten temat, więc może w przyszłym roku nie będzie ponownej analizy typu: ja wiem, to trzeba zrobić tak...). Punktem kulminacyjnym jednak okazała się
budowa slipu, z którym doszliśmy aż do brzegów jeziora, a dalej pewnie jak się jeszcze trochę ociepli, Zapraszam obecnych jak i nieobecnych do obejrzenia fotorelacji (link powyżej), i do zobaczenia nakolejnym etapie przygotowań do sezonu. |
|
W sobotnie przedpołudnie odwiedziłem podczas prac remontowych załogę jachtu Simply -Grzegorza Zagraba i Marka Romańca, z którymi to przeprowadziłem krótki wywiad. Rozmawialiśmy o remoncie, zmianach w nowym sezonie, jak i planach żeglarskich na bliższą i dalszą przyszłość. Zapraszam do odsłuchania wywiadu. |
|
Przy tradycyjnie już na wiosnę, małej frekwencji odbyło się pierwsze w tym roku, i zarazem ostatnie przed rozpoczynającym się sezonem zebranie członków jachtklubu. Spotkanie dotyczyło przedstawienia sprawozdań zarządu i komisji rewizyjnej za sezon ubiegły, oraz zaprezentowania i omówienia przez tych pierwszych planów i celów na bliższą i dalszą przyszłość, jachtklubu. Z ramienia zarządu tym razem, z uwagi na nieobecność "naczelnego", występował vice komandor Grzegorz Musielak,
który to odczytał sprawozdanie zarządu i omówił preliminarz na tegoroczny sezon. Co do planów na ten rok, to zarząd zamierza m.in.: ... ciąg dalszy relacji . |
|
Pod hasłem - "dość już tej cholernej zimy" w pierwszy weekend marca, wraz z grupą śmiałków z naszego klubu, zorganizowałem krótki, zimowy spływ kajakowy. Było nas 10 osób, spływ odbył się na rzece Wda, trasa Czarna Woda - Czarne (ok. 15km). |
|
Zima dla każdego żeglarza jest odpowiednim czasem do zastanowień czy małych refleksji nad minionym sezonem i przygotowaniem do następnego letniego okresu. W związku, że jestem ściśle zaangażowany w prace nad regulaminami Pucharu Jezior Wdzydzkich i powstaniem Wdzydzkiego Towarzystwa Żeglarskiego odwiedzałem często naszą bazę żeglarską w Gołuniu. Przy okazji stałem się mimowolnym obserwatorem dziwnej aury, jaka jest w tym roku, co chyba wszyscy również zauważyli. Relację z moich
wizyt chciałbym przekazać wszystkim żeglarzom NASZEGO KLUBU. Postanowiłem ukazać i uchwycić w kadrze aparatu te same fragmenty krajobrazu i zatytułować "Dwie zimy" Czytaj więcej . |
|
Miło mi zaprezentować, pierwsze, ale mam nadzieję , że nie ostatnie prace artystyczne związane z historią Jachtklubu "Portowiec", znajdujące się w specjalnej części naszej witryny pt.- Wspomnienia. Aktualnie są tam dwie pozycje: |
|
Pierwszy weekend nowego sezonu 2007 ściągnął do Gołunia znaczną gromadkę tuzina klubowiczów, w przedziale od 4lat do (ocenzurowano). A co?, każdy chciał być, na rozpoczęciu sztandarowego projektu tego sezonu, pod kryptonimem "Nowe oblicze Płomyka", polegającego w założeniach na gruntownym remoncie i przebudowie pod inny rodzaj silnika, naszej motorówki. Przydali się wszyscy, bo traktor nie dojechał i trzeba było sobie radzić metodami ręcznych kombinacji. Na szczęście nie
zawiedli członkowie Zarządu, którzy pokrzykując coś w stylu "dajcie mi punkt podparcia a uniosę ziemię", pomogli po drewnianych kołkach załadować statek na przyczepkę. Po realizacji celu wyjazdu, obeszliśmy jeszcze okoliczny teren, stęsknieni za sobą chwilę pogadaliśmy i nawet wyszło słoneczko, że aż żal było wyjeżdżać...pozostaje jeszcze trochę poczekać. |
|
Ostatnie tegoroczne zebranie rozpoczął komandor Andrzej, omawiając ustalenia ze spotkania zarządu klubu, które odbyło się kilka tygodni wcześniej. Kolejnymi punktami było: 2 -przedstawienie statusu budowy ośrodka, przypomnienie o konieczności złożenia umów o korzystaniu z domku żeglarskiego i protokołów elektrycznych, 3 -koncepcja budowy rozdzielni elektrycznej, przy partycypacji w kosztach przez członków, 4 -omówienie wykorzystania i dalszych losów jachtu Micro, 5 -ogłoszenie
decyzji o uzupełnieniu władz klubu o p.o. członka zarządu ds. szkoleniowych w osobie Janusza Gali, 6 -przedstawienie przez vice komandora Grzegorza preeliminarzu wydatków na rok 2007, 8 -omówienie stanu i potrzeb jachtu Doker przez jego opiekuna Kazia, 9 -omówienie przez komandora istoty działalności klubu w ramach GFŻ'u 10 -opłaty, regulacje zaległości i ...życzenia świąteczno-noworoczne. |
|
Jubileuszowy 50-ty sezon w Jachtklubie "Portowiec" dobiegł końca. W sobotę 23.09.2006 przy pięknej wietrznej, letniej pogodzie przeprowadziliśmy ostatnie w tym roku regaty o Puchar Gołunia. O godzinie 11,30 Komandor powitał uroczyście wszystkich gości i klubowiczów, a po oficjalnym otwarciu rozpoczęliśmy regaty, które rozegraliśmy w trzech klasach: dla najmłodszych w klasie Optimist, w klasie Omega oraz Jachtów Kabinowych. Rozegraliśmy trzy wyścigi dla każdej z klas. W najmłodszej
klasie Optimist zdobywcą "Pucharu Gołunia" został ... czytaj tutaj. |
|
Taki dzień na regaty mógłby sobie wymarzyć każdy: słońce - wiatr- wrzesień no i Gołuń. W dniu 09 września odbyły się na naszym akwenie tradycyjne Regaty o Puchar Leśnika. Gospodarzem imprezy żeglarskiej było Nadleśnictwo Kościerzyna, które z pomocą Jachtklubu Portowiec i przy ich technicznym wsparciu poprzez udostępnienie jachtów klasy omega, zorganizowało piękne regaty. Ogólnie zgłosiło się 14 załóg, które reprezentowały Nadleśnictwa: Starogard, Lipusz, Wejherowo, Szubin, Kartuzy, Gdańsk, Gdynia, Kościerzyna, Kolbudy, Mrągowo, Rytel, Osie, Dąbrowa. Rozegrano w sumie sześć wyścigów, z których pierwsze cztery były wyścigami eliminacyjnymi, a dwa pozostałe wyścigami finałowymi. Trasa ustawiono na Jeziorze Gołuń tak, aby można było wykazać się dobrą halsówką. Przy wiaterku do 3-4B eliminacje wyłoniły najlepszych żeglarzy-leśników, którzy ... dalszy ciąg relacji. |
|
No i doczekaliśmy się... W dniu 12.08.2006 na przystani śródlądowej Jacht Klubu w Gołuniu odbyła się kolejna edycja regat o Błękitną Wstęgę Jezior Wdzydzkich, tym razem połączona z obchodami związanymi z 50-tą rocznicą założenia klubu. Poranne przygotowania i przyjmowanie zgłoszeń do regat niestety odbywały się przy padającym deszczu i totalnej flaucie. Na pewno piątkowa pogoda i poranek sobotni zniechęcił część żeglarzy biorących udział w Pucharze Wdzydz do zabawy w naszej
imprezie, mimo to o godz.10,30 na liście startowej znajdowało się 66 jachtów. Po uroczystym otwarciu regat, które poprowadził kpt. Andrzej Wątrowicz i powitaniu wszystkich, rozpoczęliśmy procedury startowe. Trasa ... czytaj dalej |
|
Zakończyła się 22 edycja regat Heweliusza, które w tym roku rozegrały się na trasie Gdańsk-Kłajpeda-Gdańsk w dniach 19-24 lipca. Zgłoszonych zostało 12 żaglowców do etapu Gdańsk-Kłajpeda i 25 do etapu powrotnego. Tegoroczne zawody stanowiły sportowy akcent międzynarodowej imprezy Baltic Sail, która gościła żeglarzy przybyłych do Gdańska z różnych portów Morza Bałtyckiego. Regaty Heweliusza zaliczają się do punktacji Morskiego Żeglarskiego Pucharu Polski. I tak w grupie I nasz flagowy jacht "Portowiec Gdański" pod dowództwem Andrzeja Wątrowicza zajął I miejsce. Był on również najlepszy w klasie Open podczas pierwszego etapu do Kłajpedy. Również znaczący sukces odniósł nasz drugi jacht -"Doker" kierowany przez Kazimierza Guzińskiego, zajmując III miejsce w grupie IV. Poniżej oficjalne wyniki podane przez sędzinę XXII Regat Heweliusza -Jadwigę Kulig. |
![]() |
| Pamiątkowe zdjęcie 50-latków. |
|
W sobotę 10.06.2006 zainaugurowaliśmy 50-ty jubileuszowy sezon w Jachtklubie "Portowiec". Punktualnie w samo południe wybijając cztery szklanki i wysłuchując hymnu narodowego wciągnęliśmy na maszt banderę. Komandor klubu Andrzej Wątrowicz w obecności zaproszonych gości i klubowiczów przypomniał jakże bogatą historię klubu, wymienił tych, którzy rozpoczynali a potem kontynuowali tradycje klubowe. Minutą ciszy uczczono tych, którzy odeszli na wieczną wachtę. Jak to w takie święto
najczęściej bywa nie obeszło się również bez wyróżnień i podziękowań. Najbardziej zasłużonym wręczono pamiątkowe odznaczenia klubowe wykonane specjalnie na tą rocznicę. Wśród wyróżnionych znaleźli się:... czytaj dalej |
|
2 maja Gdańskie Kluby Żeglarskie otworzyły sezon żeglarski 2006. Prowadzącym to wydarzenie był Komandor naszego jachtklubu Andrzej Wątrowicz, który to złożył meldunek Prezydentowi Miasta Gdańska -Pawłowi Adamowiczowi, o gotowości braci żeglarskiej do żeglowania, po czym została wciągnięta bandera narodowa na maszt. W tym roku, uroczystość otwarcia połączona była z obchodami jubileuszu 50-lecia działalności Jachtklubu "Portowiec" Gdańsk. Z tej okazji Prezydent Miasta odznaczył nasz
klub medalem Miasta Gdańska, oraz paterą z dedykacją i podziękowaniami dla żeglarzy i działaczy, przekazując je na ręce Komandora. Następnie ... czytaj dalej |
|
Tegoroczny sezon jest szczególnym bo 50 w historii Jachtklubu "Portowiec" Gdańsk. Wszystko zaczęło się w 1956 roku, kiedy to grupa entuzjastów żeglarstwa utworzyła Sekcję Sportów Wodnych Koła Sportowego "Kolejarz Morski" przy Zarządzie Portu Gdańsk. Dziś "Portowiec" to: ponad pięćdziesięciu aktywnych członków, dwa jachty morskie, dziewiętnaście jachtów śródlądowych, przystań i ośrodek żeglarski w Gołuniu na Akwenie Jezior Wdzydzkich. |
|
W dniach 7-9 kwietnia w Gdańsku odbywały się tradycyjne już, bo 11 targi żeglarskie pod nazwą POLYACHT. Impreza ta odbywała się wspólnie z Gdańskimi Tragami Turystycznymi GTT oraz Targami Inwestycji w Turystyce Ciepły Bałtyk. I właśnie turystyka zdecydowanie dominowała na powierzchni targowej obejmującej trzy hale i plac pomiędzy nimi. POLYACHT zajmował jedną z hal, gdzie udało mi się dostrzec wystawiane dwie małe żaglówki, lepiej było z różnego rodzaju osprzętem żeglarskim, jak i publikacjami związanymi ze sportami wodnymi. Na targach był też Jachtklub "Portowiec", który prezentował się, wspólnie z trzema innymi klubami pod szyldem Gdańskiej Federacji Żeglarskiej. Można było m.in. zobaczyć multimedialną prezentację klubu, jak i otrzymać folder klubowy. |
Portowiec podczas dwu pierwszych dni był reprezentowany na targach przez Kmdr. Andrzeja Wątrowicza, szkoda że w ostatni dzień nikt go nie zastępował, bo była to oczywiście doskonała okazja do promocji klubu i jego działalności.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć
|
Zgodnie z planem w sobotę o godz. 10 po "uroczystym" otworzeniu hangaru, silna grupa najwytrwalszych klubowiczów i klubowiczek rozpoczęła tegoroczne prace bosmańskie w Gołuniu. Pogoda zamówiona, typowo wiosenna, spowodowała, że migiem wyciągneliśmy z hangaru klubowy dobytek i sprzątnęliśmy teren przystani, a pośpiech tym bardziej wskazany, bo pierwsze regaty na jeziorze, oczywiście jak lód odpuści już za 3 tygodnie -1 maja we Wdzydzach. Tak więc czas nagli a robić jest co, zarówno
przy jachtach (w tajemnicy zdradzę, że Warrior jest troche "pogięty" po poprzednim sezonie, także jest nadzieja dla pozostałych Omegowców) jak i głównych zadaniach do wykonania na przystani, do których zostały powołane specjalne grupy realizujące. Nad całością czuwa tradycyjnie "techniczny" Piotr (kontakt w zakładce władze), do którego w tym temacie można się zgłaszać jak do ojca. |
|
Przy długo oczekiwanej, wiosennej pogodzie za oknem, odbyło się pierwsze w tym sezonie zebranie członków "Portowca". Pewnie to ta pogoda, była też częściową przyczyną niskiej frekwencji spotkania, w którym udział wzięło zaledwie 17 klubowiczów. Porządek zebrania przedstawiał się następująco: 1- 50-lecie klubu; 2-Sprawozdanie zarządu i komisji rewizyjnej za rok poprzedni; 3- Plany na rok 2006; 4- 02.05 uroczyste otwarcie sezonu; 5- prace bosmańskie i składki; 6- uregulowanie statusu
w Gołuniu; 7- zmiany w statucie klubu; 8- wnioski i dyskusja. |
|
W dniu 2 marca po raz pierwszy w sezonie żeglarskim 2006 zebrał się zarząd jachtklubu. Sezon ten jest bardzo szczególny dla "Portowca" z uwagi na jubileusz 50-lecia istnienia. Ta tematyka też zdominowała większą część prawie trzy godzinnego spotkania. I tak, uroczyste otwarcie, zaplanowano 2 maja w Gdańsku na Motławie, podczas Gdańskiego Otwarcia Sezonu Żeglarskiego, przy udziale władz miasta i członków pozostałych klubów Trójmiasta. Zarząd oprócz tematów jubileuszu, podsumował
również sezon ubiegły jaki i omówił plany na ten rok, pod kątem regat, szkoleń, przychodów i wydatków. |
|
Raport specjalny z zimowego Gołunia: generalnie pływać jeszcze nie można, grubość lodu powyżej 20cm (nie udało się głębiej wyrąbać), pokrywa śniegu około 30cm, temperatura w pobliżu 0 stopni (ale parę dni temu wg. okolicznych świadków dochodziła do 28 na minusie), drogi lokalne "białe" przejezdne, sprzęt pływający zabezpieczony, pozostałe mienie klubowe również, aktów wandalizmu nie odnotowano, śladów żeglarstwa nie odnaleziono. Na tym raport zakończono. |
|
Idea powstania związku zrzeszającego stowarzyszenia żeglarskie pod nazwą Gdańska Federacja Żeglarska, narodziła się w kwietniu tego roku. Głównym celem przyświecającym twórcom była potrzeba wspólnego skoncentrowania się na koordynacji działań przy współpracy z władzami jak i obronie interesów żeglarstwa. W piątek 21.10.2005 r. na pierwszym Walnym Zgromadzeniu Delegatów wybrano prezesa i władze Gdańskiej Federacji Żeglarskiej, z pośród członków czterech klubów żeglarskich
-założycieli federacji. |
|
W ten pogodny jesienny dzień, poraz ostatni w tym sezonie, w tak licznym, klubowym gronie spotkaliśmy się na przystani w Gołuniu, przy okazji jesiennych prac bosmańskich, czyli akcji chowania sprzętu na zimę. Frekwencja jak na tę okoliczność nie dopisała, i chwilami było naprawdę ciężko, gdy jeszcze część żeglarzy zapewne na skutek jesiennej depresji znikała w drzwiach sklepu. Ale się udało, i po kilku godzinach sytuacja była opanowana. Pracy jak zawsze jest pod dostatkiem, więc jeżeli kogoś gryzie sumienie, śmiało może zgłaszać się do kmdr. technicznego - Piotra. Fotorelacja z jesiennych prac bosmańskich. |
|
Tradycyjnie regatami oraz wspólną zabawą zakończyliśmy 49 sezon w JK Portowiec. W sobotę 17.09.2005 odbyły się ostatnie zawody w tym sezonie, tym razem o "Puchar Gołunia". Przy bardzo słabym wietrze, ale za to pięknej słonecznej pogodzie rozegraliśmy regaty w trzech klasach: dla najmłodszych w klasie Optimist, w klasie Omega oraz Jachtów Kabinowych. Ze względu na brak wiatru rozegrano tylko po dwa biegi dla każdej z klas. W najmłodszej klasie Optimist zdobywcą "Pucharu Gołunia" został ... czytaj dalej. Fotorelacja tutaj. |
|
W słoneczną sobotę pierwszego weekendu września odbyły się na naszym akwenie tradycyjne Regaty o Puchar Leśnika w klasie Omega. Gospodarzem regat było Nadleśnictwo Kościerzyna przy skromnym wsparciu Jachtklubu Portowiec. Do regat zgłosiło się 11 załóg, które reprezentowały Nadleśnictwa: Starogard, Lipusz, Wejherowo, Szubin, Kartuzy, Gdynia, Kościerzyna, Kolbudy, Mrągowo, Rytel, Osie, Dąbrowa. Rozegrano w sumie sześć wyścigów, z których pierwsze cztery były wyścigami eliminacyjnymi, a dwa pozostałe wyścigami finałowymi. Wciśnij tutaj, aby przeczytać dalszy ciąg relacji, a tutaj, aby zobaczyć zdjęcia. |
|
"Turyści odwiedzający Kaszuby i okolice, często raz w życiu i tylko przez klika dni, zwiedzają, odwiedzają okoliczne zabytki i atrakcje, o których my, będący tu prawie co dzień i od zawsze, nawet nie wiemy, że istnieją" |
|
Program I części wspólnego zwiedzania okolicy Jezior Wdzydzkich pod hasłem "Portowiec Gografik" zawierał 8 miejsc zaplanowanych do zobaczenia: 1 -Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie, 2 -Ogród Botaniczny w Gołubiu, 3 -Pomik Kaszubskich Partyzantów i punkt widokowy "Złota Góra", 4 -Kartuzy: a) Muzeum Kaszubskie i b) Kolegiata, reflektarz, 5 -Sanktuarium w Sianowie, 6 - Zamek w Łapalicach, 7 -Zakład Necli -Muzeum Ceramiki Kaszubskiej w Chmielnie, 8 -Kamienne kręgi w Węsiorach. Całość trasy ze startem i powrotem w Gołuniu wynosiła około 170km, a czas jaki nam zajęło, jej przejechanie ze zwiedzaniem i oczywiście godzinną przerwą obiadową, wyniósł prawie 10 godzinach. Poniżej dalszy ciąg relacji,a tu fotografie z wyciecki. |
|
W sobotę 13 sierpnia odbyły się tradycyjnie już organizowane przez Jachtklub "Portowiec" Gdańsk pod patronatem Burmistrza Miasta i Wójta Gminy Kościerzyna, regaty "Błękitna Wstęga Akwenu Jezior Wdzydzkich". Regaty te były 4 imprezą z 5 zaliczanych do Pucharu Jezior Wdzydzkich 2005. W tym roku pomimo dość nieprzyjaznej pogody zgłosiło się, aż 96 jachtów, co stanowi rekord w historii "wstęgi". Zostały one podzielone na 8 grup: T1 (16 jachtów), T2 (19), T3 (7), TR (3), Omega (12), Open (9), Młodzieżowa (4) i Optimist (26). Tutaj dalszy ciąg relacji,a tutaj fotoreportaż. |
|
Tegoroczne edycja regat zaliczanych do Morskiego Żeglarskiego Pucharu Polski, składała się z dwu etapów, na trasie Gdańsk <> Łeba i Łeba <> Gdańsk. Wzięło w niej udział 13 jachtów, które zostały sklasyfikowane w dwu grupach: grupa I wg. IMS, grupa II wg. WWZG. Wyniki XXI Regat Hewelisza . W grupie I zwyciężyła załoga jachtu "Hadar" ze sternikeim Marianem Kula, w grupie II zaś najlepszym okazał się nasz komandor-gospodarz imprezy Andrzej Wątrowicz na "Portowcu Gdańskim". Poniżej oficjalne wyniki podane przez sędzinę XXI Regat Heweliusza -Barbarę Grabarz. |
|
Siedem załóg w klasie Omega i trzech sterników Optimista stanęło do sobotniej rywalizacji. Przy dość silnym wietrze (jedna wywrotka), nie dającym dużych szans na końcowy sukces fabrycznym "ostródom", udało się rozegrać w Omedze 4 wyścigi, sternicy Optimista zakónczyli zaś rywalizację po 3 biegach. Bezkonkurencyjnym, perfekcyjnie startującym i bezwzględnym dla gospodarzy okazał się Stanisław Sawko -Mistrz Świata w klasie Micro i wielokrotny medalista Mistrzostw Polski klasy Latający Holender, który w ramach testowania nowej łódki (4 raz na wodzie) wystartował w naszych regatach. W optimiście zgodnie z rankingiem najlepszy był Michał Musielak. Wyniki i dalszy ciąg relacji tutaj, a fotoreportaż w galerii. |
|
Do tegorocznej edycji Regat Samotników zgłosiło się podobnie jak w zeszłym roku 10 sterników. Zasady proste: każdy sternik płynie sam i by było max. sprawiedliwie, w każdym z wyścigów na innym jachcie. Odbyło się tradycyjne losowanie do grup eliminacyjnych, z tym że dwóch z perspektywy lat najlepszych sterników zostało rozstawionych. Do finału awansowało po dwóch najlepszych żeglarzy z każdej z grup eliminacyjnych, piątym zaś był sternik z lepszym dorobkiem punktowym, z trzeciego miejsca w grupie. Fotoreportaż tradycyjnie w galerii. Wyniki i dalszy ciąg relacji tutaj |
|
W sobotnie popołudnie JK "Portowiec" uroczyście otworzył 49 w swojej historii sezon żeglarski. Po krótkim przemówieniu komandora klubu, zostały wręczone odznaczenia i dyplomy: |
-dyplom uznania wraz ze znaczkiem Baltic Sail dla Mariusza Polita, za wyróżniającą postawę podczas tegorocznych prac bosmańskich;
-dyplom uznania dla Małgorzaty Cyrklaff za profesjonalne wsparcie prowadzenia finansów klubowych
-i również dyplom uznania dla Grzegorza Musielaka za całokształt działalności klubowej.
Dalsza część relacji znajduje się tutaj, a fotograficzny zapis z całości jest dostępny dostępny w galerii.
|
W dniu 21.04 o godz. 16.30 w jak zawsze gościnnej siedzibie firmy "Port-Trans" odbyło się walne zebranie członków jachtklubu. Po powitaniu i wybraniu komisji zebrania, swoje sprawozdania odczytali kolejno zarząd i komisja rewizyjna, a następnie zaczęła się dyskusja oraz zgłaszanie uchwał i wniosków. |
|
Punktualnie około 11, ze trzy dziesiątki członków "Portowca" wzięło się za wyciąganie jachtów z hangaru. Pogoda dopisywała, a i humory żeglarzy, stęsknionych za sobą, przez zimową przerwę również. Nie obyło się oczywiście bez lekkiej nerwowości, podczas dość trudnej operacji montowania pomostu, ale ogólnie było bardzo sympatycznie. Zapraszam do obejrzenia zdjęć. |
|
Z cyklu "znów te same twarze", w minioną sobotę rozpoczęła się śródlądowa część prac bosmańskich w tym sezonie. Na przystani JK "Portowiec" stawiła się silna grupa 3 (słownie: trzech) członków +jeden wspierający, pod kierownictwem naszego kmdr. technicznego Piotra. (pozostałe zdjęcia z tego wydarzenia) |
|
Witamy, |